Bąk: Czubek własnego nosa [Range Rover Velar]

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
17 listopada 2017

Utknąłem w ubiegłym tygodniu w korku na autostradzie. Moja pierwsza myśl: wypadek. I nie pomyliłem się – przyczyną zatoru była drobna kraksa. Co więcej, miała ona miejsce na jezdni w przeciwnym kierunku. Jednak wszyscy jadący po mojej stronie musieli wyhamować do 3 km/h, ocenić zniszczenia, wydać wyrok, kto jest winien, zrobić zdjęcie, wrzucić je na fejsa etc.

3161985-range-rover-velar.jpg
Range Rover Velar
3161692-magazyn-17.jpg
Magazyn 17.11

To nie była wyjątkowa sytuacja. To ma miejsce za każdym razem! I nie chodzi o to, że tak bardzo troszczymy się o bliźniego w tarapatach, że zerkamy, czy aby mu nie pomóc. Nie dalej jak przedwczoraj bardzo młody człowiek w fiacie seicento złapał gumę na skrajnym lewym pasie mostu Łazienkowskiego w Warszawie i wywołał tym gigantyczne korki w całej okolicy. To, że sam nie rozwiązał kryzysowej sytuacji, jestem w stanie uargumentować na jeden z trzech sposobów: a) był głąbem, ponieważ w szkole całe życie uczono go, czym jest cosinusoida, ale nie wytłumaczono, jak wygląda klucz francuski; b) wiedział, że zjechanie na pobocze niczego nie zmieni i korki będą takie same, bo każdy będzie musiał się pogapić; c) próba wymiany koła skończyłaby się tym, że pękłyby mu rurki, a takiego widoku mieszkaniec stolicy by nie przepuścił. Przez tydzień leciałoby to na pasku w tefałenie.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.