Bąk: Julio, wszystko Ci wybaczam

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
10 listopada 2017

Dziś proces wprowadzenia na rynek nowego samochodu niczym nie różni się od akcji wprowadzenia nowego rodzaju płatków zbożowych do sklepów. W poniedziałek świat obiegają zdjęcia najnowszego modelu, we wtorek ma on premierę na targach motoryzacyjnych, a już w środę możecie iść go obejrzeć na żywo w salonie za rogiem. Nie ma w tym najdrobniejszej nawet nutki tajemniczości, choćby skromnego dreszczyku wyczekiwania ani źdźbła emocji. Wyjątkiem od tej reguły jest alfa romeo.

3153092-alfa-romeo-giulia-2.jpg
Alfa Romeo Giulia 2.2 diesel
3152729-magazyn-na-serwisy.jpg

Wiecie, ile nowych modeli firma ta zaprezentowała w latach 2005–2015? Trzy. Tak – 3! Najpierw była piękna brera (2005), potem miejskie mito (2008), następnie kompaktowa giulietta (2010). Owszem, można jeszcze wspomnieć o obezwładniającym pod względem wyglądu 8C competizione albo lekkim jak piórko i spartańskim jak lisia nora 4C, ale powiedzcie sami – ile razy widzieliście któreś z tych aut na żywo? No właśnie. A przecież coś, czego nie widać, nie istnieje.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.