Bąk: Czy leci z nami autopilot? [Volvo V90 D5 AWD]

Łukasz Bąk
Łukasz BąkDGP
22 września 2017

Takiego sukcesu policja w Nowym Tomyślu nie odniosła jeszcze nigdy w historii. Otóż tamtejsi funkcjonariusze odzyskali skradzione na terenie Niemiec nowe subaru levorg. Nie to, żeby go jakoś specjalnie szukali. Albo ścigali. W sumie to nawet nie wiedzieli, że jest kradzione i że go właśnie odnajdują. 

3094908-volvo-v90-d5-awd.jpg
Volvo V90 D5 AWD
3094483-magazyn-okladka-22-wrzesnia.jpg

Było dokładnie tak: ktoś zadzwonił na numer 112 z informacją, że na poboczu autostrady stoi levorg z nieznacznie uszkodzonym przodem. Funkcjonariusze pojechali na miejsce zdarzenia i gdy zaczęli sprawdzać pojazd, okazało się, że chwilę wcześniej został skradziony na terenie naszych zachodnich sąsiadów. Prowadzący auto 24-latek został zatrzymany. I to byłaby już cała historia. Byłaby, gdyby nie dociekliwość nowotomyskich stróżów prawa. Otóż w toku śledztwa ustalili, że „do uszkodzeń auta doszło w momencie, gdy kierowca ustawił autopilota. Coś nie zadziałało tak, jak powinno i samochód wpadł do rowu”.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.