Po serii zatruć organy państwa zaapelowały do samorządowców o odbiór zakupionych niezgodnie z prawem trutek na gryzonie. Prawnicy uważają jednak, że to sami sprzedawcy, a nie gminy, powinni odpowiadać za zbiórkę tych substancji
W listopadzie ub.r.tzw. fumigantami. Początkowo organy państwa zaapelowały o zachowanie szczególnej ostrożności zarówno do użytkowników tych preparatów, jak i ich sprzedawców i dystrybutorów. Szybko wyszło jednak na jaw, że większość osób, które weszły w ich posiadanie, nie miała stosownych uprawnień do posługiwania się nimi.
Silne toksyny sprzedawali przez internet
Sprzedaż produktów była prowadzona przez internet przez przedsiębiorców, którzy niezgodnie z prawem nie weryfikowali tego, czy kupujący legitymują się właściwymi certyfikatami poświadczającymi przeszkolenie w zakresie używania fumigantów. W rezultacie a nie ekspertów specjalizujących się w ich zwalczaniu. Ruszyły kontrole Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Do końca zeszłego roku wystawiono ponad 2 tys. mandatów, nałożonych zarówno na sprzedających, jak i kupujących (patrz: infografika).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.