Autopromocja

Niemcy wzmacniają wiatraki, podczas gdy w Polsce ich moc rośnie zbyt wolno

23 lipca 2024

Polskie turbiny wiatrowe są często przestarzałe i słabsze, niż pozwala na to nowoczesna technologia. Po latach zastoju w energetyce wiatrowej priorytetem dla branży jest jednak zajęcie pod wiatraki nowych terenów, a nie wzmocnienie istniejących farm wiatrowych 

Po I półroczu tego roku Niemcy mieli mniej turbin wiatrowych niż wcześniej, jednak ich moc była większa niemal 1 GW. To dlatego, że w ostatnim czasie wyłączane były stare, słabe turbiny i choć nowych było mniej, to były one znacznie wydajniejsze. W swojej strategii niemiecki rząd federalny zakładał zresztą, że do końca dekady każdego roku przyłączane będzie 8 GW mocy w wiatrakach na lądzie. Cel na ten rok jest już praktycznie nieosiągalny, co nie znaczy, że nie warto się przyjrzeć niemieckiemu repoweringowi. Powód? Moc wiatraków u nas wprawdzie rośnie, ale dzieje się to zbyt wolno. Przez lata kwestia ta leżała u nas odłogiem, dziś nie wystarczy poluzować ograniczeń związanych z odległością od zabudowań, trzeba przyspieszyć cały proces.

Większa moc, mniejsza ingerencja w krajobraz

„W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2024 r. w Niemczech zatwierdzono 5040 megawatów nowych mocy w farmach wiatrowych” – czytamy w raporcie stowarzyszenia Fachagentur Wind- und Solarenergie (FA Wind und Solar). To więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Do końca czerwca w całym kraju zatwierdzono budowę prawie 900 nowych turbin wiatrowych. To wzrost o ponad 40 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.