Polskie REIT-y nie na europejską miarę. Rząd ma swój cel i wprowadza je zachowawczo

mieszkanie1
Na pierwszy plan wysuwa się wniosek, że rząd patrzy na REIT-y trochę jak na kurę znoszącą złote jaja. ShutterStock
19 października 2018

Ci, którzy śledzili uważnie losy projektu polskich REIT-ów, już od pewnego czasu wiedzieli, że szanse na to, aby mogły inwestować w szeroki wachlarz nieruchomości komercyjnych, są niewielkie. Ostatnie złudzenia rozwiał najnowszy projekt, przedstawiony pod koniec września, który zapewne w podobnym kształcie zostanie przyjęty przez Sejm. Oprócz mieszkaniówki – polskie FINN-y (bo takim skrótem określany jest polski odpowiednik REIT-ów) będą mogły inwestować co najwyżej w akademiki i domy opieki nad ludźmi starszymi.

To trochę dziwi, zwłaszcza że cały świat, a w tym Europa, nie ogranicza REIT-ów tylko do mieszkań pod wynajem, ale daje pole do inwestowania w szeroko pojęte nieruchomości komercyjne: biura, centra handlowe. Dlaczego zatem polski rząd działa zachowawczo albo, jak twierdzą niektórzy, podcina FiNN-om skrzydła już na starcie?

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.