Wiele wskazuje na to, że jutro – po wielu perturbacjach – zostanie wreszcie uchwalona nowelizacja ustawy o komisji weryfikacyjnej, która ograniczy zwroty nieruchomości w naturze.
Losy ustawy – przez niektórych nazywanej reprywatyzacyjną, w praktyce będącej zmianą w ustawach o komisji weryfikacyjnej oraz gospodarce nieruchomościami – budzą od tygodni wiele kontrowersji i domysłów. A to dlatego, że kilkukrotnie już trzecie jej czytanie spadało z sejmowego porządku obrad. Dziennik „Rzeczpospolita” wskazał, że ostatnie „spadnięcie” było efektem rozmowy ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce z marszałek Sejmu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przekonują jednak, że wyłączną przyczyną jest napięty grafik prac sejmowych.
Odmowne przesłanki
Kluczowe rozwiązania, które rezonują w środowisku międzynarodowym, to zmiana art. 214a ustawy o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2020 poz. 65 ze zm.). W projekcie przewidziano istotne rozszerzenie tzw. odmownych przesłanek dekretowych. Chodzi o to, że dziś uprawniony może odzyskać nieruchomość w naturze lub, w niektórych przypadkach, otrzymać odszkodowanie. Po wejściu w życie nowych przepisów zasadą stanie się możliwość ubiegania się o odszkodowania. Przykładowo bowiem zwrotom w naturze nie będą mogły podlegać nieruchomości, w których mieszka choć jeden lokator, przeznaczane na cele nauki, oświaty i kultury, położone na terenie kompleksów wypoczynkowych lub terenów zieleni, a także gdy niemożliwe byłoby pogodzenie zwrotu z „prawidłowym ukształtowaniem stosunków sąsiedzkich”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.