Bezpieczne przechowanie wartościowych przedmiotów jest obecnie możliwe w nieco ponad 200 oddziałach w całej Polsce
W ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku krajowe banki zamknęły pół tysiąca oddziałów. Ich liczba spadła do 5,6 tys. Dziesięć lat wcześniej oddziałów było prawie 7 tys. W sumie wszystkich placówek: filii, ekspozytur i innych miejsc obsługi klientów jest niemal 8,5 tys. Ale przed dekadą ich liczba przekraczała 14 tys. Szukając oszczędności, banki przenoszą się z dużych oddziałów (marmurów popularnych w pierwszych latach transformacji), do mniejszych punktów, zdarza się, że bez możliwości obsługi gotówkowej. To sprawia, że część usług odchodzi do lamusa. Albo spotykana jest tak rzadko, że banki, które je oferują, stają się monopolistami lub członkami oligopolu.
Przykładem mogą być skrytki bankowe. Nigdy nie były u nas wykorzystywane masowo jak w niektórych krajach zachodniej Europy (np. w Belgii trzymano w nich obligacje skarbowe na okaziciela, od których cyklicznie odcinano – fizycznie: nożyczkami – kupony dające prawo do odsetek), ale w przeszłości oferowało je wiele banków. Dziś, jak wynika z sondy DGP, wynajem skrytki jest możliwy w trzech największych: PKO BP, Pekao i Santanderze Banku Polska. Taką usługę można też spotkać w sektorze spółdzielczym.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.