Autopromocja

Sytuacja w USA i Chinach winduje cenę soi

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
22 maja 2014

Wczoraj na rynkach towarowych dominował kolor zielony. Fakt ten został odzwierciedlony zwyżką indeksu CRB o 0,30% do poziomu 307,85 pkt. Rosły ceny m.in. ropy naftowej, platyny, palladu, soi oraz soku pomarańczowego. Z kolei notowania gazu ziemnego, miedzi, kawy, złota i pszenicy znalazły się na minusie.

Niskie zapasy soi w USA

Zdecydowanym liderem wczorajszych wzrostów były notowania soi. Cena tego zboża powędrowała w górę o ponad 2,5% podczas środowej sesji. Siła optymistów wynika obecnie z dwóch głównych czynników: niskich zapasów soi w Stanach Zjednoczonych oraz sygnałów dużego popytu na to zboże w Chinach.

Sytuacja na rynku soi w USA jest bardzo napięta. Pomimo dobrych zbiorów tego zboża w ubiegłym roku, nie udało się odbudować zapasów soi w Stanach Zjednoczonych, ponieważ w minionych miesiącach w kraju tym utrzymywał się spory popyt na soję, zarówno ze strony firm wewnętrznych, jak i ze strony innych krajów. Doprowadziło to do sytuacji, w której zapasy soi w Stanach Zjednoczonych są na najniższym poziomie od dekady.

Paradoksalnie, utrzymujące się ostatnio dobre warunki pogodowe na terenach uprawnych w Stanach Zjednoczonych paradoksalnie mogą przyczynić się do mniejszych zbiorów soi w tym roku. Wynika to z faktu, że amerykańscy farmerzy chętniej sieją kukurydzę, póki nie jest jeszcze na to za późno. Natomiast soja jest zasiewana później – i czasem jej zasiewy wynikają z faktu, że rolnicy wcześniej nie zdążyli już zasiać kukurydzy. W tym roku farmerów, którzy przestawiają się na soję, może być niewielu.

Dodatkowym czynnikiem zwiększającym nerwowość na rynku soi jest fakt, że jej zasiewy wciąż są w toku (podczas gdy zasiewy kukurydzy mogą się skończyć już w tym tygodniu). To oznacza, że cena tego zboża będzie w kolejnych tygodniach silnie uzależniona od pogody – bowiem warunki meteorologiczne będą przekładać się na oczekiwania związane z wielkością tegorocznych zbiorów soi.

Wzrost cen żywności w Chinach

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych to niejedyny czynnik, który obecnie sprzyja wzrostom notowań soi. Ostatnio uwagę inwestorów na tym rynku przyciąga także sytuacja w Chinach – kraju będącym największym na świecie konsumentem tego zboża.

W kwietniu Chiny importowały 6,5 mln ton soi – jest to wzrost o 63% w relacji rok do roku, a także jest to rekordowy miesięczny import tego zboża. Wiele wskazuje na to, że w tym i kolejnych miesiącach popyt utrzyma się na wysokim poziomie, ponieważ w Państwie Środka istnieje duże zapotrzebowanie na karmę dla zwierząt hodowlanych, której składnikiem jest śruta sojowa (rozdrobnione ziarno soi). Przez ostatnich 9 tygodni (od 1 kwietnia), ceny śruty sojowej w Chinach wzrosły o 13%, a dodatkowo w tym okresie wzrosły ceny wieprzowiny (o 20%) i jajek (o 26%).

Jeszcze w ubiegłym miesiącu pojawiły się spekulacje dotyczące możliwości ograniczenia importu soi do Chin, co miało wynikać m.in. z ataku ptasiej grypy. Jednak scenariusz mniejszych zamówień z Chin się nie zrealizował, a obecnie w tym kraju utrzymuje się presja na wzrost cen żywności. To zaś sprawia, że Chiny będą potrzebowały większych ilości importowanej soi w celu ustabilizowania cen żywności w kraju.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.