Autopromocja

Metan idzie w powietrze. Polskie problemy z rozporządzeniem metanowym

górnicy kopalnia węgiel górnictwo barbórka
górnicyShutterstock
1 października 2025

Już na starcie Polska zaliczyła opóźnienie w wywiązaniu się ze zobowiązań wynikających z rozporządzenia metanowego. Tymczasem gaz, który mógłby posłużyć do produkcji energii, ucieka nam do atmosfery z kopalni.

Na to, że metan emitowany z kopalni węgla jest wykorzystywany gospodarczo tylko w niewielkim stopniu, uwagę zwróciła Najwyższa Izba Kontroli. W latach 2019–2023 wykorzystanie to wzrosło z 24 do 28 proc., czyli niewiele biorąc pod uwagę fakt, że już w 2027 r. za emisję metanu do atmosfery spółkom węglowym będą groziły miliardowe kary, a sam gaz mógłby być przecież wykorzystywany do produkcji energii. - Raport NIK skupia się na gospodarczym wykorzystaniu metanu z kopalni. Z perspektywy implementacji unijnego rozporządzenia metanowego to najprostszy element układanki, ponieważ ograniczenie emisji można tu połączyć z korzyściami finansowymi – mówi Zuzanna Charkowska, współautorka raportu Fundacji Instrat "Metan pod lupą", do którego dotarł DGP.

Rozporządzenie metanowe: pierwsze opóźnienia Polski

Rozporządzenie metanowe weszło w życie w sierpniu 2024 r. Jego celem jest ograniczenie emisji z wydobycia i transportu węgla, ropy i gazu, nakłada też szereg wymogów dotyczących monitorowania czy raportowania emisji. Polska już zaliczyła pierwsze opóźnienia związane ze wskazaniem właściwego organu nadzorującego wypełnianie obowiązków związanych z rozporządzeniem. Powinno było to nastąpić do 5 lutego, jednak odpowiednia ustawa – która przyznała nadzór Wyższemu Urzędowi Górniczemu (WUG) – została przyjęta dopiero w lipcu, a towarzyszyły temu zażarte dyskusje sejmowe o zasadności samego rozporządzenia metanowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.