Dokument określający zamierzenia państwa w tej dziedzinie do 2040 r. miał być gotowy w maju, a potem w lipcu. Nie będzie go przed wyborami parlamentarnymi – ustalił DGP
Od prezentacji zarysu PEP2040, czyli Polityki Energetycznej Państwa w Ministerstwie Energii, minęło właśnie osiem miesięcy. W trakcie konsultacji wpłynęło ok. 1800 uwag. Zarzucano w nich m.in. zbyt wolne odchodzenie od węgla, braki w ocenie oddziaływania na środowisko poszczególnych technologii, brak map czy wreszcie nieuwzględnienie ustawy prądowej zamrażającej ceny energii elektrycznej na poziomie z 2018 r. Resort bardzo starał się przygotować poprawioną wersję dokumentu na połowę maja – trwała kampania przed eurowyborami i ówczesny wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, dziś europoseł, chciał pokazać ją w Katowicach na Europejskim Kongresie Gospodarczym. Gdy to się nie udało, resort zapowiedział prezentację nowej wersji na lipiec. Ale jak dokumentu nie było, tak nie ma. I według naszych trzech niezależnych rozmówców przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi nie będzie. Powodów jest kilka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.