Prusek: Skąd wziąć pieniądze na polski atom? [OPINIA]

elektrownia atomowa
Jeśli rząd PiS podejmie polityczną decyzję o budowie atomówki i zrobi więcej niż poprzednicy, czyli wskaże finansowanie, to będziemy mieli do czynienia w Polsce z projektem o skali, przy którym blednie budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego albo wydatki na modernizację armii. ShutterStock
17 kwietnia 2019

Sfinansowanie budowy elektrowni atomowej w Polsce jest wyzwaniem nie tylko dla całej gospodarki, lecz także polityki, bo to projekt wykraczający poza jedną czy nawet dwie kadencje parlamentu. Nie było i nie ma u nas wystarczającego kapitału na taką inwestycję, więc bez zagranicy ani rusz.

Szekspirowskie „To be or not to be?” w wydaniu polskiej energetyki brzmi nie mniej dramatycznie: „Stać nas, czy nie stać?”. Jesteśmy gospodarką na dorobku i nie zmieni tego zakwalifikowanie nas do klubu rozwiniętych rynków przez FTSE Russell. Gdy gasną światła partyjnych konwencji, przychodzi czas wziąć do ręki liczydło. Nie tylko jeśli chodzi o sfinansowanie najbardziej fantastycznych obietnic przedwyborczych, lecz także kluczowych projektów, od których zależy przyszłość gospodarki. Takim właśnie projektem jest budowa pierwszej w Polsce elektrowni atomowej. Od wielu lat się mówi o niej, ale na razie nikt na poważnie nie wskazał, jak zdobyć na nią pieniądze.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.