"Deklaracja o blokowaniu cen energii może negatywnie odbić się na inwestycjach"

Andrzej Kądzielawa z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Warszawskiej
Andrzej Kądzielawa z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Warszawskiej Fot. Wojciech GórskiDGP
17 grudnia 2008

Rozmawiamy z ANDRZEJEM KĄDZIELAWĄ z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Warszawskiej - Każda z grup energetycznych kupuje energię przede wszystkim od swoich wytwórców. Rynek został źle zaprojektowany, staje się rynkiem producenta.

• Kończą się konsultacje nad założeniami Polityki energetycznej państwa. Strategia do 2030 r. przygotowanymi przez Ministerstwo Gospodarki. Czy projekt był dobrym punktem wyjścia do debaty o perspektywach sektora, czy dobrze zdefiniował priorytety?

- Projekt jest implementacją celów, jakie Unia Europejska nakreśliła przed energetyką, zawiera priorytety, które są pochodną naszych zobowiązań wynikających z umów akcesyjnych z 2004 r. i innych dyrektyw Komisji Europejskiej. Ma charakter dostosowawczy, jest mało kreatywny. A powinien być, jeśli sektor - tak ja to widzę - ma się szybko rozwijać i aktywnie wpływać na gospodarkę. Zabrakło ogólnej wizji energetyki i roli, jaką miałaby spełniać w krajowej gospodarce. Oczekiwałem, że zostanie powiedziane, iż ma być czynnikiem dynamizującym i gwarantującym rozwój. Jeśli najważniejsze jest bezpieczeństwo energetyczne państwa, a to moim zdaniem jedyny wyróżniony priorytet - to należało pokazać, w jakiej formie, jak mocno energetyka będzie wpisana w misję całej gospodarki, a polityka energetyczna w długofalową strategię gospodarczą. I odwrotnie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.