Otwarte fundusze emerytalne nie powinny mieć tak dużych strat

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów IndywidualnychDGP
12 stycznia 2009

Choć 2008 rok nie był dobry dla rynków, to skala strat OFE jest zaskakująca.

W minionym roku mało które dane płynące z rynków finansowych miały optymistyczny charakter. Jednak część z nich była naturalną konsekwencją globalnego kryzysu, z jakim przyszło się nam zmagać. Bardzo zaskoczyła mnie jednak znacznie większa niż przypuszczałem skala strat otwartych funduszy emerytalnych oraz dramatycznie kurcząca się liczba kont IKE (120 tys. zamkniętych kont w 2008 roku).

Fakt, że otwarte fundusze emerytalne tylko podczas samego 2008 roku straciły około połowy zysku (około 21 miliardów złotych) wypracowanego od początku funkcjonowania ma fatalną wymowę. Dziś wielu z przyszłych emerytów grozi to, że siła procentu składanego i długoterminowej perspektywy inwestycyjnej będzie tylko wzmacniała ich złość i frustrację. Zapewne gdyby OFE były instytucją dobrowolną, to reakcja społeczeństwa byłaby taka, jak w przypadku posiadaczy indywidualnych kont emerytalnych. Choć IKE już wcześniej należało uznać za porażkę, oczywiście bardziej promocyjną niż ideową, to 2008 rok przyniósł drastyczne skurczenie się liczby już funkcjonujących IKE.

Pozostało 50% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.