Autopromocja

Wahania złotego potrwają jeszcze minimum trzy tygodnie

5 czerwca 2012

W najbliższych dniach możemy zapłacić nawet 4,50 zł za euro. W konsekwencji czeka nas wzrost inflacji.

865756-i02-2012-108-00000070c-802.jpg
Po umocnieniu na początku roku od maja złoty znów się osłabił

Wczoraj z powodu jubileuszu 60 lat panowania Elżbiety II nie pracował rynek w Londynie. W efekcie złoty chwiał się mniej niż w poprzednim tygodniu, a nawet można było obserwować pewne jego umocnienie. Kosmetyczne. Nadal za franka szwajcarskiego należy płacić powyżej 3,65 zł, za euro 4,40 zł, a za dolara 3,53 zł. – Złoty w stosunku do euro jest najsłabszy od stycznia 2012 r., a wobec dolara od czasu upadku banku Lehman Brothers – mówi Konrad Raczko, analityk DM BOŚ. – Złoty jest najbardziej płynną walutą w regionie, stąd w przypadku pogarszania się nastrojów możemy zaobserwować podwyższoną zmienność, tylko nieznacznie stabilizowaną przez działania instytucji centralnych – dodaje.

Dlatego wczorajsze uspokojenie to jedynie chwilowa cisza. Pytanie, przed czym? Burzą czy poprawą nastrojów? W tym tygodniu umocnienie lub osłabienie złotego będzie zależało od decyzji Europejskiego Banku Centralnego. – W środę na posiedzeniu EBC może zapaść decyzja o obniżce stóp procentowych o 25 pkt proc. – mówi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku. To spowodowałoby wzrost konukrencyjności gospodarek strefy euro, przyczyniło się do umocnienia europejskiej waluty, a tym samym złotego. Problem w tym, że rynek oczekuje więcej. Spodziewa się, że Mario Draghi, prezes EBC, zadeklaruje gotowość do stabilizacji sytuacji na rynku długu, czyli np. skupu obligacji zagrożonych państw lub innych działań.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.