RPP jutro ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych. Nikt nie wierzy w kolejną podwyżkę, bo od czasu poprzedniej z początku maja wiemy więcej o stanie polskiej gospodarki. Głównie to, że nie utrzymała tempa wzrostu z 2o11 roku – w I kwartale PKB wzrósł o 3,5 proc.
– Miesięczne dane o gospodarce z II kwartału pokazują, że wzrost może spowolnieć. To poważny argument przeciwko trzymaniu zaostrzonego kursu w polityce pieniężnej. Zapowiedzi kontynuacji podwyżek nie należy się spodziewać – uważa Piotr Bielski z BZ WBK.
Radzie będzie jednak trudno zupełnie się wycofać z jastrzębiej retoryki, której do tej pory używała. Jej powodem była przede wszystkim wysoka inflacja. Co prawda w maju powinna się wahać w granicach 4 proc., ale w kolejnych miesiącach znów możemy być świadkami jej wzrostu. To powoduje, że – zdaniem Piotra Bujaka, ekonomisty Banku Nordea – RPP nadal będzie pod presją. – Nie można nawet wykluczyć, że RPP ponownie będzie rozważać podniesienie stóp w lipcu lub we wrześniu. Biorąc jednak pod uwagę duże ryzyko związane z tempem wzrostu gospodarczego, prawdopodobieństwo tego jest naprawdę niewielkie – mówi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.