Nie ma podstaw do obciążenia członka zarządu spółki odpowiedzialnością za to, że przez kilka lat nie egzekwował wierzytelności od kontrahentów w nadziei na nowe zlecenia. Skoro dłużnicy nie powołali się jeszcze na przedawnienie, nie można zakładać, że na pewno to zrobią. Tak wynika z najnowszego wyroku Sądu Najwyższego.
Sprawa dotyczyła interpretacji art. 293 kodeksu spółek handlowych. Stanowi on, że członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi winy. Zasady odpowiedzialności określonych podmiotów są więc ujęte ogólnikowo, co nieustannie budzi wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.