Autopromocja

Komentarz redakcji: Nie składajmy się na apokalipsę

Marcin Piasecki
Marcin PiaseckiDGP
6 maja 2010

Tak wygląda koniec życia na kredyt. Przerabialiśmy to dwa lata temu, kiedy rynki finansowe powiedziały „sprawdzam” rozdętemu sektorowi pożyczek hipotecznych. Teraz mamy to samo „sprawdzam” w odniesieniu do państw, które swoją prosperity nakręcały cudzymi pieniędzmi.

Sprawa wygląda groźnie. Pół biedy, jeżeli problem ograniczy się do Grecji. Ale coraz bardziej niepokojące sygnały dochodzą z Portugalii, Hiszpanii, Irlandii. Finansowy świat zadaje sobie pytanie, czy aby na pewno te kraje będą w stanie obsłużyć swój dług. I przy okazji zachowuje się typowo – ucieka z rynków, które pachną ryzykiem. Czy nie mają racji? Oby. Ale jeśli trzeba będzie tworzyć pakiety pomocowe na wzór greckiego dla kolejnych państw, sytuacja finansowa strefy euro, a także międzynarodowych instytucji finansowych, może stać się bardzo trudna i zasadne będzie inne pytanie: czy pieniędzy na pomoc wystarczy?

Oczywiście można też odmówić pomocy. Mielibyśmy wówczas do czynienia z bankrutującymi gospodarkami strefy euro, jednego z najpotężniejszych organizmów gospodarczych świata. Czyli z sytuacją bez precedensu w nowoczesnej historii. Jak by się to skończyło? Tego nie wie nikt. Czy warto ryzykować? Na to pytanie na razie również nie ma odpowiedzi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.