Kryzys lekcją dla świata i Polski: Nie da się zbudować gospodarki na spółkach internetowych

firmy, biznes, finanse
Efekt poszukiwań twardej gospodarki po ćwierćwieczu polskiej transformacji nie jest szczególnie krzepiący. ShutterStock
7 listopada 2014

Kryzys pokazał, że pogłoski o śmierci realnej gospodarki były mocno przesadzone. A ekonomicznego ładu nie da się zbudować tylko na świetnie rokujących spółkach internetowych czy finansowych. To również lekcja dla Polski.

Przez dobrych kilka tygodni na ostatniej stronie codziennego wydania DGP w ramach cyklu „Nie ma wolności bez przedsiębiorczości” prezentowaliśmy młode (a czasem już nawet rozkwitające) polskie biznesy. Opisaliśmy na przykład firmę SentiOne, która zajmuje się monitoringiem opinii w sieci. Albo Whalla Labs, czyli 18-osobowy zespół programistów tworzących aplikacje mobilne. Była też giełda kojarząca oferty przewozowe z firmami transportowymi o nazwie SmartFrigo. Czy założony przez trzy poznanianki Virtual Data Room, a więc platforma do bezpiecznego zarządzania wirtualnymi dokumentami w internecie. Jeśli te wszystkie nazwy nie są państwu jeszcze znane, zawsze odwołać się można do bardziej czytelnych przykładów polskich sukcesów na rynku nowych technologii. Od wyprodukowanej przez CD Projekt gry „Wiedźmin”, po giganta IT krakowski Comarch albo używaną przez Apple’a elektroniczną kostkę do gry Dice+ wymyśloną przez poznańską Game Technologies.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.