Polska prywatyzacja jest pełzająca: na poziomie lokalnym, gdzie nikt się nas nie pyta o zgodę

Dawid Sześciło
Dawid SześciłoMedia
17 października 2014

Gdyby polski rząd ogłosił, że jest za prywatyzacją systemu szkolnego, to musiałby za to zapłacić polityczną cenę. Dlatego takie procesy zachodzą na poziomie lokalnym, poza szerszą społeczną kontrolą - mówi w wywiadzie dla DGP Dawid Sześciło, któy wykłada naukę o administracji na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, obecnie jest też visiting scholar na Uniwersytecie Ekonomicznym w Wiedniu. Jest autorem książki „Rynek, prywatyzacja, interes publiczny. Wyzwania urynkowienia usług publicznych” (Scholar, 2013).


Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.