Brokerzy nie zatrudniają pracowników w związku z dłuższą sesją na giełdzie

Jacek Rachel, prezes Beskidzkiego Domu Maklerskiego
Jacek Rachel, prezes Beskidzkiego Domu MaklerskiegoDGP
13 sierpnia 2008

Domy maklerskie nie zamierzają ponieść dodatkowych kosztów w związku z wydłużeniem sesji na GPW. Problemy zaczną się, kiedy wróci koniunktura.

Już 1 września inwestorzy będą mogli śledzić notowania na rynku akcji warszawskiej giełdy od godz. 9.00, a nie jak obecnie 9.30. Z rozmów z przedstawicielami domów maklerskich wynika, że przy obecnym stanie rynku, niskiej aktywności inwestorów i małych obrotach liczą, iż uda się im obsługiwać klientów bez wyraźnego wzrostu zatrudnienia i kosztów. Z ankiety przeprowadzonej przez GP wśród domów maklerskich wynika, że wstrzymują się na razie z decyzjami kadrowymi, które miałyby związek z decyzją GPW o wydłużeniu czasu handlu akcjami.

- Biorąc pod uwagę koniunkturę na giełdzie, postaramy się zorganizować w ramach zatrudnienia, jakie mamy, i przez przesunięcia w godzinach pracy - mówi Wojciech Brzoska, dyrektor zarządzający DM IDM.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.