Na razie złoty jest stabilny i wycena polskiego długu także. Kluczowy dla ich kondycji może być przyszły tydzień.
Wszystko wskazuje na to, że zmasowany atak Banku Gospodarstwa Krajowego i Narodowego Banku Polskiego na umocnienie naszej waluty pomógł. Drugi dzień z rzędu złoty waha się w bardzo wąskim paśmie 3 – 5 groszy do wszystkich głównych walut. Wczoraj za euro minimalnie trzeba było płacić 4,44 zł, a maksymalnie 4,47 zł. Za dolara 3,40 – 3,45 zł. Frank szwajcarski nadal trzyma się mocno, w przedziale 3,64 – 3,67 zł.
– Interwencja NBP jest tym skuteczniejsza, im rzadziej przebiega i jest na wyższe kwoty – mówi Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego. Wylicza, że w ostatnią sesję roku NBP mógł rzucić na rynek nawet równowartość 1 mld zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.