Zdziwiła mnie krytyka nowelizacji kodeksu spółek handlowych, która przyznaje możliwość zarejestrowania spółki przez internet w ciągu 24 godzin na podstawie standardowej umowy. Krytycy tego rozwiązania obawiają się, że udziałowcy nie wniosą do spółki kapitału zakładowego, jeśli nie będzie to wymagane podczas rejestracji.
Jeżeli mamy krytykować proponowane przez rząd reformy prawa, to róbmy to z punktu widzenia interesów biznesu. Natomiast możliwość rejestracji sp. z o.o. nieuzależniona od obowiązku złożenia oświadczenia zarządu o pokryciu kapitału zakładowego jest krytykowana niesłusznie.
To, czy do zarejestrowanej w przyspieszonym tempie spółki na czas trafi kapitał zakładowy, czy też nie, jest bez znaczenia dla obrotu. Kapitał zakładowy nie gwarantuje już, że spółka będzie wypłacalna. Gwarancją wypłacalności i powodzenia przedsięwzięcia biznesowego jest faktyczny majątek spółki i jej pozycja biznesowa, a nie wysokość kapitału zakładowego. Wyrazem tego poglądu było obniżenie wymogu kapitałowego do kwoty 5000 zł. Szkoda, że nie zniesienie go w całości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.