Boni: Polska musi zwiększyć wydatki, oszczędności ograniczą wzrost

Michał Boni. Fot. Wojtek Ziemak/Newspix.pl
Michał Boni. Fot. Wojtek Ziemak/Newspix.pl Newspix / Wojtek Ziemak
9 września 2011

- Zapowiedziane przez ministra finansów zbicie deficytu budżetowego do zera do 2015 roku to słuszny cel. Ale popatrzmy realistycznie na nasze możliwości oraz potrzeby - mówi "DGP" Michał Boni, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Grzegorz Osiecki i Paweł Rożyński ("DGP"): Niemcy i Francja uporządkują strefę euro, wyrzucą Grecję i nie będą chcieli przyjmować nowych członków. Nie boi się pan, że znajdziemy się na trwałe za burtą?

Michał Boni: Nie widzę takiego niebezpieczeństwa, bo jesteśmy dużym, silnym gospodarczo, aktywnym państwem, umiejętnie grającym ze wszystkimi partnerami z UE. Co najważniejsze, nie występujemy z pozycji kraju, który sam jest w kłopotach. Nasz głos, by decyzje zapadały i były szybko realizowane, powinien teraz brzmieć głośniej. Chodzi o to, żeby od podjęcia decyzji do jej realizacji mijało umowne 27 sekund, a nie 27 tygodni.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.