Na Węgrzech banki i firmy usługowe zapłaciły za kryzys. Ale tamtejszy rząd uznał, że już wystarczy, i zaczął odkręcać śrubę, bo dostrzegł skutki uboczne. My chcemy właśnie ją przykręcić.
Niech banki i supermarkety sfinansują program dodatków na dzieci – mówią politycy PiS. I proponują obłożenie bankowych aktywów jedną z najwyższych stawek podatkowych w Europie. Nic się złego nie stanie, dodają, bo przecież banki są zyskowne. Poza tym to działa. Na przykład na Węgrzech. Fakt: banki (i szerzej cały sektor finansowy) do spółki z wybranymi branżami usługowymi wyciągnęły Węgry z kryzysu. Tyle że węgierski rząd stopniowo odchodzi od tej polityki, bo oprócz jej zbawiennych efektów zaczął dostrzegać poważne skutki uboczne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
