Branże drobiarska i cukrowa z pewnym rozczarowaniem przyjęły informację o proponowanym przez Komisję Europejską sposobie naliczania kwot na import mięsa drobiowego, jaj i cukru z Ukrainy. Choć mówią, że jest to krok we właściwym kierunku, to zaznaczają, że krok zdecydowanie zbyt mały.
– Z jednej strony wprowadzony limit jest lepszy niż brak limitu. Z drugiej strony nie rozumiemy, czemu okresem referencyjnym mają być lata 2022–2023, co pozwoli na import 320 tys. t cukru w pierwszym okresie i 145 tys. t cukru w drugim okresie – mówi mi dyrektor Związku Producentów Cukru w Polsce Michał Gawryszczak. Rozczarowanie jest zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę, że zgodnie z zapisami z przedwojennej umowy Ukraina miała ustalony bezcłowy kontyngent taryfowy, pozwalający na przywóz do UE maksymalnie 20 tys. t cukru rocznie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.