Uber Eats: Sanepid złapie kuriera, karę zapłaci restaurator?

Uber Eats
Uber EatsShutterStock
15 maja 2018

Sanepid ma wątpliwości, na kogo nakładać kary za uchybienia warunków higienicznych przy dostawach posiłków za pośrednictwem popularnej aplikacji. Amerykański gigant próbuje... umywać ręce

Usługa Uber Eats staje się coraz popularniejsza w największych miastach Polski. Amerykański gigant oferuje możliwość zamawiania posiłków przez aplikację smartfonową z restauracji, które nie mają swoich własnych dostawców. Kurierzy współpracujący z amerykańską korporacją transportują posiłki samochodem, skuterem, a ostatnio – coraz częściej – nawet rowerem. I to o tych ostatnich pojawia się coraz więcej wpisów na forach internetowych. Konsumenci zaznaczają, że kurierzy często się spóźniają, czasem nie mówią po polsku – nierzadko są to obcokrajowcy np. z Ukrainy, Indii czy Nepalu. Zastrzeżenia klientów budzi też higiena niektórych kurierów – a dokładniej czystość ich rąk. Jako że cały dzień rozwożą oni posiłki na rowerach, najprawdopodobniej rzadko korzystają z umywalki.

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.