Stanisław Koczot: Światu brakuje japońskich produktów

Stanisław Koczot, zastępca kierownika działu rynki i finanse
Stanisław Koczot, zastępca kierownika działu rynki i finanseDGP
29 marca 2011

Realnej gospodarki nie da się błyskawicznie przenieść z miejsca na miejsce jak pieniędzy na giełdzie.

Rynki finansowe szybko dochodzą do siebie po kataklizmie w Japonii. Nic dziwnego, pieniądz łatwo przepływa ponad granicami, bez trudu znajduje nowe miejsca inwestycji. Gorzej z realną gospodarką. Fabryk nie da się z dnia na dzień przenieść, brakującej części nie można szybko zastąpić inną. To dlatego konsekwencje trzęsienia ziemi w Japonii będą większe, niż można sądzić po reakcji giełd i wahaniu notowań jena.

Pozostało 59% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.