Komentarz GP: Bieńkowska jak Palikot

Mariusz Gawrychowski
Mariusz GawrychowskiDGP
24 lipca 2008

Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, niczym poseł Janusz Palikot, zapowiada, że droga po unijne dotacje stanie się prostsza. W resorcie powstanie specjalny zespół do spraw walki z prawnymi absurdami i biurokracją w dziedzinie funduszy unijnych.

Cel jest jeden - przedsiębiorcy i samorządowcy, czyli grupy, do których trafia najwięcej dotacji, nie powinni martwić się o spełnienie wziętych z kosmosu wymagań, tylko zająć się inwestowaniem. A unijne dotacje powinny trafiać do tych, którzy mają najlepsze projekty, a nie do tych, którzy najlepiej radzą sobie z wypełnianiem papierków. Inicjatywa pani minister zasługuje na pochwałę. Z zadowoleniem należy także przyjąć chęć zaproszenia do współpracy przedstawicieli przedsiębiorców oraz samorządów. To właśnie oni najlepiej wiedzą, z jakimi kłodami rzucanymi pod nogi beneficjent unijnego wsparcia musi borykać się na co dzień.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.