Ubiegłotygodniowa dymisja Wojciecha Topolnickiego, wiceprezesa Polskiej Grupy Energetycznej odpowiedzialnego za finanse, wstrząsnęła firmą. Decyzja o usunięciu najbliższego współpracownika Tomasza Zadrogi z zarządu grupy jest zaskoczeniem również dla branży. Przedstawiciele spółki nabrali wody w usta i nie podają oficjalnie powodów odwołania. Obowiązki Wojciecha Topolnickiego rada nadzorcza powierzyła prezesowi PGE – Tomaszowi Zadrodze.
Tajemnicza dymisja
W mediach pojawiły się spekulacje, że powodem dymisji mogła być różnica charakterów obu panów.
– Nic z tych rzeczy nie miało miejsca – mówi „DGP” członek rady nadzorczej proszący o zachowanie anonimowości. Nasz rozmówca wyklucza również, że powodem odwołania były kwestie zawodowe. – Rada nadzorcza ceni dokonania Wojciecha Topolnickiego – twierdzi nasz rozmówca.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.