Drobny biznes już nie wpadnie w upadłościową pułapkę. Rząd wyciąga wnioski i zmienia prawo

bankrut
Rozwiązanie zaproponowane przez rząd wydaje się słuszne. W przypadku osób, które z działalności dzisiaj uznawanej za gospodarczą uzyskują kilkaset złotych przychodu, z reguły trudno mówić o profesjonalnym wymiarze tejże działalności.ShutterStock
26 marca 2019

Niewielka nieewidencjonowana działalność nie przeszkodzi bankrutować na łagodniejszych zasadach. Resort przedsiębiorczości poprawia prawo upadłościowe.

Kilka miesięcy temu w tygodniku Firma i Prawo pisaliśmy o problemie, jaki stanął przed osobami, które postanowiły podjąć działalność nieewidencjonowaną (wprowadzoną na mocy ustawy ‒ Prawo przedsiębiorców). Otóż kiedy tylko rozpoczynają one taki minibiznes na próbę – popadają w pułapkę: automatycznie zamykają sobie drogę do upadłości konsumenckiej. Wszystko dlatego, że chociaż w świetle ustawy – Prawo przedsiębiorców prowadzący działalność nieewidencjonowaną nie jest przedsiębiorcą, to może być za takiego uznany na gruncie przepisów kodeksu cywilnego. Prawo upadłościowe odwołuje się do cywilistycznej definicji przedsiębiorcy: stanowi ona, że właśnie dla tak zdefiniowanych przedsiębiorców przeznaczone jest postępowanie upadłościowe w trybie podstawowym. W efekcie osoba podejmująca działalność na próbę, chcąc upaść, musi korzystać z takich przepisów jak normalnie funkcjonujący przedsiębiorcy – co pociąga za sobą znacząco wyższe koszty, więcej formalności i mniejsze korzyści.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.