Deficyt w ryzach, ale nie za darmo

21 kwietnia 2016

Ceną, jaką zapłacimy za spełnienie unijnego wymogu dyscypliny w finansach publicznych, będzie częściowe rozmycie obietnic wyborczych. W projekcie aktualizacji programu konwergencji Ministerstwo Finansów z jednej strony wyraźnie podniosło tzw. ścieżkę deficytu finansów publicznych (według założeń ma być on wyższy od planowanego przez poprzedni rząd o 1,1 pkt proc. PKB w przyszłym roku i o 0,7 pkt proc. rok później), a z drugiej – chce modyfikacji kluczowych obietnic, jak podwyższenie kwoty wolnej w PIT.

2524159-.jpg
Polska według programu konwergencji

Zgodnie z prezydenckim projektem ustawy kwota miałaby wzrosnąć do 8 tys. zł w przyszłym roku. Kosztowałoby to budżet 21 mld zł. Resort proponuje więc stopniowe podwyższanie kwoty o 1000 zł rocznie aż do pułapu 8 tys. zł. To rozłożyłoby koszty w czasie – dzięki temu w przyszłym roku ubytek dochodów z PIT wyniósłby „tylko” 4 mld. Resort finansów zapisał też w programie, że pracuje nad wariantem degresywnej kwoty wolnej, czyli malejącej wraz ze wzrostem dochodów podatnika. To mogłoby dodatkowo ograniczyć koszty o jedną czwartą.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.