Fotoradar zrobi zdjęcie z tyłu? Oto 5 zaskakujących sposobów działania systemów pomiarowych w Polsce

Fotoradar na drodze
Jak fotoradary polują na kierowców? Oto zaskakujące sposoby działania systemów pomiarowychGITD
dzisiaj, 13:36

Wielu kierowców, widząc fotoradar, zwalnia dopóty, dopóki nie mignie im obok maski charakterystyczna skrzynka. Czy ten nawyk jest bezpieczny? Okazuje się, że nowoczesne systemy kontroli prędkości są znacznie bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać. Na co dokładnie zwracać uwagę, jaki zasięg mają urządzenia pomiarowe, czy błysk jest równoznaczny ze zdjęciem i mandatem? Sprawdzamy szczegóły dotyczące działania polskich fotoradarów.

Współczesne systemy kontroli prędkości w Polsce dawno przestały polegać na prostym mechanizmie punktowego pomiaru z widocznym błyskiem. Poniżej przedstawiamy pięć zaskakujących faktów o polskich fotoradarach, które powinien znać każdy użytkownik dróg. Jednak nie po to, by szukać luk w systemie, lecz by realnie oceniać ryzyko i przestrzegać przepisów.

Z jakiej odległości fotoradary rejestrują pojazdy?

Powszechne jest przekonanie, że zdjęcie wykonywane jest przy przemieszczeniu się pojazdu tuż obok urządzenia. Tymczasem skuteczny pomiar prędkości podejmowany jest już z odległości nawet 60 metrów, a zdjęcia rejestrujące wykroczenie zazwyczaj z 10–30 metrów. Kierowca, który zwalnia dopiero przy samym fotoradarze, może być już dawno zarejestrowany.

Błysk fotoradaru zawsze oznacza mandat?

Wielu kierowców uważa błysk za sygnał, że "się wpadło". W rzeczywistości błysk może być efektem pracy kalibracyjnej, próbnego zdjęcia lub rejestracji prędkości mieszczącej się jeszcze w granicy normy. Co więcej, część materiałów jest odrzucana z powodu nieczytelnej tablicy, trudnych warunków atmosferycznych czy usterek technicznych.

Czy fotoradary mogą robić zdjęcia od tyłu?

Choć dominują urządzenia z aparatem skierowanym na przód auta, nowoczesne systemy, jak MultaRadar CD, TraffiStar SR390 czy Mesta Fusion RN wyposażone są w podwójne głowice i rejestrują wykroczenia niezależnie od tego, z której strony pojazd się zbliża. Zdjęcie od tyłu, choć uchwyci wyłącznie tylną tablicę, w zupełności wystarczy do ustalenia właściciela i wszczęcia procedury mandatowej.

Moment rejestracji pojazdu za każdym razem jest widoczny?

Wielu kierowców liczy na charakterystyczny błysk jako ostrzeżenie, że zostało zrobione zdjęcie. Tymczasem współczesne fotoradary nie muszą używać widocznego błysku, co oznacza, że kierowca może w ogóle nie zauważyć momentu rejestracji.

Możliwość rejestracji w obu kierunkach

W Polsce nie stosuje się fotoradarów obrotowych, jednak nowoczesne urządzenia (jak Mesta Fusion RN, MultaRadar CD czy TraffiStar SR390) wyposażone są w szerokokątne anteny radarowe, które pozwalają im monitorować jednocześnie kilka pasów ruchu i rejestrować pojazdy poruszające się w obu kierunkach. Mogą zatem rejestrować auta zarówno zbliżające się, jak i oddalające bez konieczności fizycznego obracania obiektywu czy obudowy.

Sposoby działania fotoradarów [PODSUMOWANIE]

Dziś fotoradary mogą rejestrować wykroczenia z dużej odległości, działać niezależnie od kierunku jazdy auta, a nawet pozostawać całkowicie niewidoczne dla kierowcy. Przekonanie, że wystarczy zareagować w ostatniej chwili, jest złudne. Właściwym podejściem jest dostosowanie prędkości do obowiązujących ograniczeń nie dlatego, by uniknąć mandatu, ale przede wszystkim ze względu na własne i cudze bezpieczeństwo. W końcu żadna kara finansowa nie jest w stanie zrekompensować tragicznych konsekwencji nadmiernej prędkości.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.