Red is Bed pokazało, że można zrobić biznes na bezkompromisowym podejściu do patriotyzmu. Wiosną 2003 r. w Polsce królował temat referendum akcesyjnego. Debata toczyła się we wszystkich zakątkach kraju. Nie ominęła także warszawskiego Liceum im. Romualda Traugutta. To właśnie tam poznali się Kuba Iwański i Paweł Szopa – założyciele marki odzieży patriotycznej i wolnościowej Red is Bad.
Dzięki zbliżonym do siebie konserwatywnym, prawicowym poglądom nastolatkowie szybko znaleźli wspólny język. – Przy okazji referendum okazało się, że w kwestii spojrzenia na tematykę unijną wyraźnie różnimy się od kolegów z klasy – wspomina Szopa i dodaje, że dyskusje nad ideą Wspólnoty często kończyły się awanturą. – Byliśmy sfrustrowani tym, że kilkanaście lat po odzyskaniu niepodległości dobrowolnie chcemy zrezygnować z suwerenności – tłumaczy Iwański.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.