Kto mógł, przesuwał wypłaty premii i dodatków z grudnia na styczeń - inaczej nie da się wytłumaczyć styczniowego wysokiego wzrostu płac.
GUS podał wczoraj, że średnia pensja w przedsiębiorstwach wyniosła w styczniu 3215,75 zł, co oznacza wzrost o 8,1 proc. w ciągu roku. Te dane zaskoczyły ekspertów, którzy spodziewali się raczej 5-proc. tempa wzrostu.
- To prawdopodobnie efekt przenoszenia części wynagrodzeń z grudnia na styczeń po to, żeby zapłacić od nich podatki według nowych, niższych stawek. To kreatywne podejście polskich firm było przyczyną zaskakująco niskiej dynamiki płac w grudniu - mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING BSK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.