Autopromocja

Podwyżki cen to nie tylko polski problem

KObieta z pustym portfelem, zdj. shutterstock
Kobieta z pustym portfelem. Fot. ShutterstockShutterStock
29 grudnia 2011

W tym roku według prognoz średnioroczna inflacja wyniesie 4,2 proc. Jest efektem podwyżki cen regulowanych, słabego złotego i wzrostu cen surowców na rynkach światowych. Koszty życia w 2012 r. nadal będą rosły, przynajmniej w pierwszej połowie roku.

Początek 2011 roku powitał nas podwyżką VAT i cen regulowanych. Pod koniec zimy gwałtownie w górę zaczęła iść cena ropy. I choć teraz za baryłkę brent płacimy już „tylko” 109 dol., o 16 proc. więcej niż przed rokiem, to w kwietniu jej cena przekraczała 126 dol. Latem, a następnie jesienią, nastąpiło gwałtowne osłabienie złotego. I choć od tego czasu złoty się wzmocnił, to w porównaniu z grudniem 2010 r. nadal traci do euro 10,6 proc., a do dolara amerykańskiego 11 proc. Najbardziej odczuwamy to we wzroście cen paliw do prywatnych środków transportu. Przez rok, według danych GUS za listopad, zdrożały aż o 19,4 proc. Za używanie mieszkań, w tym korzystanie z nośników energii, płacimy 7,9 proc. więcej, a za żywność 4,5 proc. więcej. Koszty ochrony zdrowia wzrosły o 6,4 proc. W tym czasie wzrost średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 4,4 proc. To oznacza, że koszty życia pochłaniają coraz większą część naszych dochodów.

Początek przyszłego roku nie będzie lepszy. – Spodziewam się, że z powodu nadal słabego złotego i podwyżek cen regulowanych jeszcze w pierwszym kwartale 2012 r., inflacja towarów i dóbr konsumpcyjnych utrzyma się na wysokim ok. 4-proc. poziomie – uważa Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.