Stare giełdowe powiedzenie mówi, że hossa zaczyna się wtedy, gdy już wszyscy stracili nadzieję. I właśnie słyszymy, jak wszyscy wokół mówią tylko o kryzysie, recesji, spowolnieniu, obniżają prognozy, nawet gdy przeczą temu napływające dane. Może więc w 2012 roku wcale nie będzie tak źle. I w Polsce, i na świecie.
O szalejącym kryzysie najwyraźniej nie wiedzą Amerykanie, którzy przez ostatnie dwa miesiące tratowali się wzajemnie w centrach handlowych. Jak podała w weekend Krajowa Federacja Detalistów, w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia obroty amerykańskiego handlu wzrosły w skali roku o 3,8 proc., zaś porównując sam tylko czarny piątek, dzień po Święcie Dziękczynienia było to prawie 7 proc. wzrostu, co jest najlepszym wynikiem od 2007 roku. Podobnie było nawet w dotkniętej recesją Wielkiej Brytanii, gdzie w poniedziałkowy Boxing Day sklepy pękały w szwach.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)