Autopromocja

Rożyński: Idzie dobry rok. Recesję wieszczy ten, komu jest to na rękę

Paweł Rożyński
Paweł Rożyński, publicysta „DGP”DGP
29 grudnia 2011

Stare giełdowe powiedzenie mówi, że hossa zaczyna się wtedy, gdy już wszyscy stracili nadzieję. I właśnie słyszymy, jak wszyscy wokół mówią tylko o kryzysie, recesji, spowolnieniu, obniżają prognozy, nawet gdy przeczą temu napływające dane. Może więc w 2012 roku wcale nie będzie tak źle. I w Polsce, i na świecie.

O szalejącym kryzysie najwyraźniej nie wiedzą Amerykanie, którzy przez ostatnie dwa miesiące tratowali się wzajemnie w centrach handlowych. Jak podała w weekend Krajowa Federacja Detalistów, w okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia obroty amerykańskiego handlu wzrosły w skali roku o 3,8 proc., zaś porównując sam tylko czarny piątek, dzień po Święcie Dziękczynienia było to prawie 7 proc. wzrostu, co jest najlepszym wynikiem od 2007 roku. Podobnie było nawet w dotkniętej recesją Wielkiej Brytanii, gdzie w poniedziałkowy Boxing Day sklepy pękały w szwach.

W Ameryce, największej gospodarce świata, ewidentnie mamy do czynienia z ożywieniem. Rosną zamówienia na dobra trwałe, rośnie liczba nowych inwestycji budowlanych, spada bezrobocie. Również wiele danych z naszego kontynentu krzepi. Niemcy zanotowały w III kwartale imponujące 3 proc. wzrostu PKB w skali roku, poprawiła się sytuacja we Francji, wciąż świetna jest w Szwecji i krajach nadbałtyckich.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.