Spadają nastroje przedsiębiorców. Spowolnienie stało się faktem. Szczególnie widać je w małych firmach (zatrudniających od 10 do 49 osób) – przemysłowych, budowlanych i handlowych. Mają one mniej zamówień i szykują ograniczenie zatrudnienia.
Na przykład w przemyśle – małych firm, którym spadły zamówienia było o 15 proc. więcej niż tych, którym przybyło zleceń na produkcję różnych wyrobów – wynika z najnowszych badań koniunktury GUS. Tymczasem wśród dużych przedsiębiorstw takich firm było tylko o nieco ponad 3 proc. więcej.
Co gorsza, przewidywania małych firm na najbliższą przyszłość były w tym zakresie pesymistyczne. – Spadek zamówień jest miarodajnym wskaźnikiem wyprzedzającym, który pokazuje złe tendencje. Jeśli spadają zamówienia, należy oczekiwać, że w najbliższych miesiącach produkcja wyhamuje – mówi nam Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.