Z Komisji Europejskiej wypływa coraz więcej konkretów na temat przyszłego kształtu unii bankowej. Wiadomo, że będzie to klub dla 17 państw strefy euro. Wiadomo, że dominującą rolę będzie miał w niej EBC. Wiadomo, że nadzór bankowy nie obejmie 6 tys. banków, jak chce tego KE, bo buntują się przeciw temu Niemcy.
Jasne jest też, że na razie gwarantowanie depozytów pozostanie domeną państw narodowych. Teraz przywódcy UE będą „mielić” pomysł komisarza Michela Barniera. Główne jego tezy jednak pozostaną. Co z tego wynika dla Polski? Coraz bardziej jasne staje się, że powinniśmy pozostać z dala od tej dziwacznej konstrukcji. Szkoda tylko, że niezależnie od tego, czy znajdziemy się w niej, czy też nie – będzie ona na nas oddziaływała.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.