Wilkowicz: Więzienie dla bankowców. Czemu tylko dla nich?

Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmyDGP
5 lipca 2012

Do tej pory przekręty bankierów krwiopijców w Wielkiej Brytanii były karane tylko grzywną, co – jak wiadomo – jest żadną karą, bo przecież wcześniej ci ludzie zarabiali krocie.

 Teraz zostaną odcięci od zawodu i będą trafiać za kraty. I co? Kryzys się skończy? To raczej sposób polityków na utwierdzenie wyborców w przekonaniu, że to prezesi banków są odpowiedzialni za problemy brytyjskiej – i nie tylko – gospodarki. Trzeba przyznać, że pomysł powinien być skuteczny.

Nie dajmy się jednak zwieść pozorom, że do tej pory każdy mógł być prezesem banku. Jak jest w Polsce? Szef instytucji finansowej jest dokładnie prześwietlany przez nadzór. Jeśli nie daje rękojmi bezpiecznego i stabilnego zarządzania, nie dostaje zgody na pełnienie funkcji. Jeśli w jednym banku powinie mu się noga, a chce iść do kolejnego – brak rękojmi mu to skutecznie uniemożliwi. Oczywiście Polska to nie Anglia, a Warszawa nie Londyn, ale nie spodziewam się, by brytyjskie regulacje mocno odstawały od naszych.

Pozostało 28% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.