Z drewnem może być jak z cukrem. Branża drzewna boi się podwyżek

drzewo, ścinanie drzewa, wycinka drzew
Przemysł drzewny liczył, że rządowi uda się uzyskać zwolnienia, które pozwoliłyby uchronić gospodarkę leśną przed zbyt drastycznymi obostrzeniami. Wyjątki udało się wynegocjować Finlandii. ShutterStock
13 listopada 2019

Branża drzewna obawia się podwyżek cen surowca, jeśli Bruksela narzuci nam limity pozyskiwania go z polskich lasów.

4367282-u76953-graf-20a13-lasy-20-p-525239.jpg

Resort środowiska do końca roku musi wysłać do Brukseli poprawioną wersję Krajowego Planu Rozliczeń dla Leśnictwa, ponieważ poprzednia wersja nie znalazła akceptacji Komisji Europejskiej. Dotyczy to rozporządzenia LULUCF, mającego na celu ograniczenie emisji CO2 w gospodarce leśnej. Ma ono zacząć obowiązywać od 2021 r. Przedtem jednak każdy kraj członkowski musi uzgodnić z Komisją Europejską swoje zamierzenia. Jak informuje nas biuro prasowe, Ministerstwo Środowiska planuje wysłanie zmodyfikowanego planu w terminie. Przedstawiciele branży drzewnej uważają jednak, że polski rząd źle rozegrał kwestię LULUCF.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.