Uważaj, na jakie strony klikasz w sieci, aby uniknąć robaków

12 lutego 2009

Jeśli nie jesteś pewien autentyczności strony, nad której odwiedzeniem się zastanawiasz, lepiej w nią nie klikaj. Na pewno jest fałszywa.

Poruszanie się po internecie jest jak korzystanie z komunikacji miejskiej w dużym mieście. Są trasy powszechnie znane z tego, że często jeżdżą nimi kieszonkowcy. Są także takie, które uważa się za bezpieczne, choć tego, że ktoś wyciągnie nam portfel z kieszeni, w 100 procentach wykluczyć nie można. W sieci też są kategorie stron, po odwiedzeniu których można być pewnym, że nasz komputer jest zainfekowany przez niebezpieczne programy, a także takie, na których to ryzyko jest minimalne (stuprocentowej pewności nie ma nigdy). Jedyna różnica polega na tym, że po wyjściu z autobusu kradzież kieszonkowa w zasadzie nam nie grozi. Tymczasem po zamknięciu okna wyszukiwarki z konkretnym serwisem niebezpieczeństwo zagrożenia ze strony cyberprzestępców wciąż istnieje.

Pozostało 82% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.