Autopromocja

Osiecki i Godusławski: Sami sobie nałożyliśmy ten gorset

Osiecki, Godusławski
Gorset, który sobie nałożyliśmy, nie uchroni nas przed spowolnieniem ani nie spowoduje, że rządzące ugrupowanie przestanie rozdawać wyborcom cukierki. Ma jednak niebagatelną zaletę – uczy trzymać pion i patrzeć dalej niż „do pierwszego”.DGP
19 kwietnia 2018

W publicznej skarbonce jest mniej, niż byśmy sobie życzyli. Od lat mamy deficyt w całym sektorze finansów publicznych. Dlatego premier Morawiecki liczy nie tylko, ile możemy wydać, ale też gdzie i ile pożyczyć.

 O ile chętni do kredytowania zawsze się znajdą, o tyle z samym wydawaniem nie jest już tak łatwo. Sami sobie ograniczyliśmy możliwości popuszczania pasa, godząc się na forum UE, by deficyt był nie wyższy niż 3 proc. PKB, a w przyszłości spadł do 1 proc. Politycy zaakceptowali regułę fiskalną, która nie pozwala na wydatkowe szaleństwo, gdy za oknem jest ładna pogoda, ale daje możliwość rozłożenia parasola, gdy aura jest gorsza. W ten sposób unijny gorset dodatkowo sobie usztywniliśmy.

Aktualizacja programu konwergencji razem z regułą wydatkową stała się rodzajem kręgosłupa, który kazał naszym politykom trzymać głowę prosto i patrzeć dalej niż najbliższe 12 miesięcy. To naprawdę spory postęp. Wszyscy pamiętają słynną „dziurę Bauca” – zawrotne 90 mld zł. Była to ponad połowa dochodów budżetu (to tak, jakby dziś dziura wynosiła 200 mld zł). Powodem było z jednej strony gwałtowne hamowanie gospodarki po kryzysie azjatyckim. Z drugiej – beztroska w przyjmowaniu kolejnych ustaw szytych pod wybory.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.