W publicznej skarbonce jest mniej, niż byśmy sobie życzyli. Od lat mamy deficyt w całym sektorze finansów publicznych. Dlatego premier Morawiecki liczy nie tylko, ile możemy wydać, ale też gdzie i ile pożyczyć.
O ile chętni do kredytowania zawsze się znajdą, o tyle z samym wydawaniem nie jest już tak łatwo. Sami sobie ograniczyliśmy możliwości popuszczania pasa, godząc się na forum UE, by deficyt był nie wyższy niż 3 proc. PKB, a w przyszłości spadł do 1 proc. Politycy zaakceptowali regułę fiskalną, która nie pozwala na wydatkowe szaleństwo, gdy za oknem jest ładna pogoda, ale daje możliwość rozłożenia parasola, gdy aura jest gorsza. W ten sposób unijny gorset dodatkowo sobie usztywniliśmy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)