Gdy sytuacja na giełdach pozostaje niestabilna, warto się zainteresować inwestycjami alternatywnymi. Znaczki pocztowe, monety, a nawet wino gwarantują wysoki zarobek.
W czasach, gdy dalsze duże wzrosty kursów akcji na giełdach są coraz mniej pewne, a lokaty dają ledwie 4 – 5 proc. zysku w skali roku, warto pomyśleć o uzupełnieniu portfela o inwestycje zwane alternatywnymi – w sztukę, numizmaty, wino, whisky, a nawet znaczki pocztowe. Niektóre dają prawdziwie imponujące stopy zwrotu.
Tysiące kolekcjonerów i inwestorów ostrzą sobie zęby na wprowadzone wczoraj do obiegu monety upamiętniające beatyfikację Jana Pawła II. Takie monety kupować można na aukcjach internetowych organizowanych w serwisie www.kolekcjoner.nbp.pl. Potem duża ich część trafia na Allegro. – Najlepiej poczekać do lata, kiedy popyt jest najmniejszy. Wtedy ceny mogą spaść nawet o 30 – 40 proc. – radzi Adam Jagielnicki, autor książki „Inwestycje alternatywne. Pierwsze kroki na rynku”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.