Autopromocja

Inwestowanie w znaczki pocztowe, monety, a nawet wino pewniejsze od giełdy

Zyskowną inwestycją pozostają także klasyczne samochody. Ten przepiękny i rzadki Lamborghini Miura P400 SV z silnikiem o pojemności 3,9 litra został niedawno sprzedany na aukcji za ponad 1,7 mln dolarów
Zyskowną inwestycją pozostają także klasyczne samochody. Ten przepiękny i rzadki Lamborghini Miura P400 SV z silnikiem o pojemności 3,9 litra został niedawno sprzedany na aukcji za ponad 1,7 mln dolarówDGP
30 kwietnia 2011

Gdy sytuacja na giełdach pozostaje niestabilna, warto się zainteresować inwestycjami alternatywnymi. Znaczki pocztowe, monety, a nawet wino gwarantują wysoki zarobek.

W czasach, gdy dalsze duże wzrosty kursów akcji na giełdach są coraz mniej pewne, a lokaty dają ledwie 4 – 5 proc. zysku w skali roku, warto pomyśleć o uzupełnieniu portfela o inwestycje zwane alternatywnymi – w sztukę, numizmaty, wino, whisky, a nawet znaczki pocztowe. Niektóre dają prawdziwie imponujące stopy zwrotu.

Tysiące kolekcjonerów i inwestorów ostrzą sobie zęby na wprowadzone wczoraj do obiegu monety upamiętniające beatyfikację Jana Pawła II. Takie monety kupować można na aukcjach internetowych organizowanych w serwisie www.kolekcjoner.nbp.pl. Potem duża ich część trafia na Allegro. – Najlepiej poczekać do lata, kiedy popyt jest najmniejszy. Wtedy ceny mogą spaść nawet o 30 – 40 proc. – radzi Adam Jagielnicki, autor książki „Inwestycje alternatywne. Pierwsze kroki na rynku”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane