Kłopot pojawia się już przy zakupie. Eksperci twierdzą, że by nabyć wartościowy kamień, trzeba mieć minimum 50 tys. zł i odpowiednią wiedzę. – Nie każdy klejnot przyniesie zysk.
Od rozpoczęcia kryzysu finansowego w 2007 r. inwestycje alternatywne stały się bardzo modne, jednak nie wszystkie są godne polecenia małym i średnim inwestorom. Jedną z nich są diamenty.
Pod inwestycję trzeba wybierać kamienie certyfikowane przez niezależne, uznane laboratorium gemmologiczne, w szlifie brylantowym, wielkości nie mniejszej niż 2 karaty – ostrzega Rafał Szybiak, doradca finansowy prowadzący portal idiamenty.pl. Certyfikaty są niezbędne, bo w ostatnich latach światowe rynki zostały zalane przez sztuczne brylanty, do rozpoznania których potrzebna jest zaawansowana aparatura.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.