Autopromocja

To był pierwszy od 2012 r. wrzesień ze spadkiem zatrudnienia w dużych firmach

spółka, firma
O problemach z popytem konsumpcyjnym mowy nie ma, bo wzrost płac wciąż jest dość szybki. ShutterStock
17 października 2018

Chociaż we wrześniu rynek pracy funkcjonuje zwykle na najwyższych obrotach, tym razem zatrudnienie spadło. Niewiele, bo – jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego – tylko o 4 tys. osób. W dodatku dane nie dotyczą całej gospodarki, a jedynie firm niefinansowych zatrudniających co najmniej 50 osób. Ekonomiści i tak uznali wczorajszą informację o liczbie pracujących w sektorze przedsiębiorstw za rozczarowanie. Tym bardziej że zatrudnienie obniżyło się również w sierpniu.

„Drugi miesiąc z rzędu spadku zatrudnienia jest niespodzianką w kontekście dobrej koniunktury na rynku pracy” – stwierdził w komentarzu po danych Krystian Jaworski, ekonomista Credit Agricole Bank Polska. W jego ocenie jest to prawdopodobnie wynik procesów restrukturyzacyjnych w niektórych branżach, skutkujących zmniejszeniem liczby etatów. Ekonomista uważa też, że wzrost zatrudnienia może być hamowany przez brak wykwalifikowanych pracowników.

– Sytuacja na rynku pracy w Polsce wciąż pozostaje jeszcze relatywnie korzystna z punktu widzenia pracowników, tj. nadal łatwiej jest im zmienić pracę i wynegocjować wyższe wynagrodzenie, zwłaszcza w tych branżach, gdzie coraz bardziej daje o sobie znać brak rąk do pracy – oceniła Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. – Jednocześnie coraz trudniej jest pracodawcom, gdzie nierzadko problemy z pozyskaniem pracowników lub rosnące koszty ich zatrudnienia przyczyniają się do ograniczania przez nich działalności bądź rezygnacji z inwestycji. Wydaje się, że to właśnie problemy przedsiębiorców powoli zaczynają prowadzić do zmiany obserwowanych wiele miesięcy, bo od początku 2017 r., tendencji na rynku pracy – dodała Kurtek.

Ekonomiści mBanku w komentarzu opublikowanym po danych GUS napisali, że „przedłużająca się słabość zatrudnienia niepokoi”. I że może to być wskazówka, że chociaż z popytem w gospodarce nie ma problemu, to w coraz większym stopniu jest on zaspokajany przez import, a nie produkcję krajową.

3763428-zmiana-zatrudnienia-w-sektorze.jpg
Zmiana zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu

O problemach z popytem konsumpcyjnym mowy nie ma, bo wzrost płac wciąż jest dość szybki. We wrześniu przeciętne wynagrodzenie w dużych firmach wynosiło 4771,86 zł brutto i było o 6,7 proc. wyższe niż rok wcześniej. W połączeniu z niespełna dwuprocentową inflacją oznacza to, że realnie średnia płaca rosła w tempie bliskim 5 proc., a realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw był o 8 proc. większy niż rok wcześniej.

I w danych o płacach ekonomiści doszukują się sygnałów słabości. – Strukturę płac poznamy za dwa tygodnie. W naszej ocenie coraz słabsze wyniki są efektem niższych podwyżek w sektorach usługowych, takich jak transport, administracja oraz handel detaliczny. Najprawdopodobniej wygasa również trend wzrostowy w budownictwie i inżynierii lądowej z uwagi na pogorszenie się wyników przedsiębiorstw działających w sektorze – ocenił Jakub Rybacki, ekonomista ING Banku Śląskiego. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.