Wysokie ceny uzbrojonych działek budowlanych powodują, że coraz więcej osób chce kupić grunty rolne lub zaniedbane gospodarstwo.
Dwadzieścia lat temu sołtys z jednej z podwarszawskich wiosek wystawił na sprzedaż liczący ponad hektar pas gruntu rolnego znajdującego się w pobliżu drogi asfaltowej. Działka była ładna, ale właściciel działki oczekiwał, że za pieniądze z jej sprzedaży kupi swojej córce mieszkanie w Warszawie. Obecnie bardzo żałuje, że zdecydował się sprzedać ów grunt za wydawało się wówczas wysoką cenę. Mieszkanie w wielkiej płycie straciło bowiem od tamtego czasu na wartości, a za równowartość działki dzisiaj mógłby kupić dom na Mokotowie. Z tego powodu nie ma się co dziwić, że na przetargach nieograniczonych gruntów rolnych znajdujących się w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa (WRSP) liczba chętnych jest duża. Kupujących nawet nie odstrasza fakt, że średnia cena transakcyjna nieruchomości rolnych w II kwartale tego roku wynosiła 11 869 zł i była wyższa niż w I kwartale tego roku o 100 zł. Wynosiła ona wówczas 11 767 zł za 1 ha. Duże zainteresowanie gruntami rolnymi jest zwłaszcza w pobliżu dużych aglomeracji, takich jak Kraków, Poznań czy Warszawa. Na terenach rolniczych jest nieco inaczej.
- Jak podkreślają sami rolnicy, ceny w Polsce osiągają w wielu regionach poziom nieakceptowany dla nich pomimo otrzymywania dopłat bezpośrednich i rosnących cen na produkty żywnościowe. Pośrednio potwierdza to niski poziom wzrostu cen za II kwartał tego roku - mówi Grażyna Kapelko, rzecznik prasowy Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.