Rybiński: Ekonomista na urlopie – co zaobserwowałem nad morzem

Krzysztof Rybiński
Krzysztof Rybiński, profesor i rektor Uczelni Vistula w WarszawieDGP
17 sierpnia 2012

Podczas urlopu nad polskim morzem wybraliśmy się do kina w Słupsku. Jakież było moje zdziwienie, gdy zaraz po wejściu do galerii handlowej, w świetnej lokalizacji, zobaczyłem stoisko Amber Gold. W środku stało dwoje „doradców”, a przed stoiskiem dwie osoby z bardzo smutnymi minami, pewno klienci, którzy bali się, że nie odzyskają pieniędzy.

 Minęliśmy stoisko i poszliśmy na film w rodzaju zabili go i uciekł, bo na takie filmy chodzi się w wakacje. Dwie godziny i trzystu zabitych, później znowu przechodziliśmy koło stoiska Amber Gold. Coś mnie podkusiło, podszedłem i zapytałem się, czy przyjmują wpłaty. Twarz doradczyni, która była smutna jak wierzba z podwórka na Grochowie, gdzie się wychowałem, nagle stała się czerwona z wściekłości. Kobieta zacisnęła pięści na tipsach, rzuciła wzrokiem dwa pioruny i warknęła: „Czy sprawia panu przyjemność zadawanie takich irytujących pytań? Jakoś muszę zarobić na życie, co nie?”.

Pozostało 87% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.