Inwestycje po polsku: Nie chodzi o to, by zbudować, ale by budować jak najdłużej

Inwestor
W lotnictwie, kolejnictwie i energetyce działa machina produkująca miliardy terabajtów danych i tony makulatury opracowań, które być może się kiedyś przydadzą.ShutterStock
4 kwietnia 2014

Nie zawsze chodzi o to, żeby budować. Żeby interes się kręcił, wystarczy tylko przygotowywać się do budów.

Największa inwestycja przemysłowa III RP, warta 11,5 mld zł, to rozpoczęta właśnie budowa nowych bloków Elektrowni Opole. Boom trwa też na drogach: w ciągu ostatnich siedmiu lat autostrad i ekspresówek przybyło trzykrotnie i ok. 2020 r. – wszystko na to wskazuje – zaczną one przypominać sieć z prawdziwego zdarzenia. W dużych miastach, choćby w Gdańsku i Warszawie, wyrosły imponujące stadiony, pod centrum stolicy wydrążono drugą linię metra, kolej buduje efektowne dworce – jak ten w Katowicach – na których w tym roku zatrzymają się pociągi Pendolino. Wśród tych inwestycji wciąż nie ma jednak takiej, która odpowiadałaby rozmachem sztandarowym inwestycjom II RP, budowie portu w Gdyni czy Centralnego Okręgu Przemysłowego. Inaczej – są, ale nigdy nie wyszły poza fazę koncepcyjną. Jednak to nieistotne, bo na tym też można dobrze zarabiać.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.