Po letnich spadkach cen akcji WIG20 główny indeks warszawskiej giełdy znalazł się w okolicach 2500 pkt. Analitycy sądzą, że indeks już głębiej nie zjedzie.
Sell in May and go away. Remember to come back in September - mówi giełdowe porzekadło, które na polski można przełożyć w ten sposób: sprzedaj w maju akcje i jedź na wakacje. Pamiętaj, by wrócić we wrześniu.
Przez kilka lat hossy ta strategia na polskim rynku nie przynosiła zakładanych efektów: akcje w lecie drożały i jeśli ktoś chciał je odkupić jesienią, musiał wydawać więcej niż zyskał wiosną. Część analityków obstawiała, że tak będzie także w tym roku, ale pomylili się. Indeks WIG20 od końca maja do końca sierpnia stracił 10,6 proc., a WIG, wskaźnik koniunktury na tzw. szerokim rynku, spadł o 13,2 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.